• Wpisów:601
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 16:23
  • Licznik odwiedzin:23 489 / 1248 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ahoj!
Ogłoszenie parafialne dla wszystkich którym czasem zdarza się lub zdarzyło się tu zapuścić: nie będę już kontynuować pisania tego bloga, za bardzo go olałam. Przenoszę się pod nowy adres

http://sweetpsychopath.pinger.pl

Serdecznie zapraszam i wesołego nowego roku wszystkim życzę :3


Wiesiek też zaprasza
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Czasem każdy potrzebuje trochę czasu by się nad sobą poużalać. Płakać przez godzinę jak małe dziecko, któremu ktoś zniszczył zamek z klocków tylko po to by jakoś uwolnić emocje nagromadzone w powłoce zewnętrznego "nie obchodzi mnie to". Ale wiecie, ten płacz jest dobry. Mimo, że wnosi w nasze życie poczucie totalnej beznadziejności to jednak oczyszcza, gorzej tylko gdy ktoś nie poprzestaje na samym płaczu wyrządzając sobie krzywdę nie tyle psychiczną co fizyczną.
I na koniec takie tam małe cóś:
A czy Wy lubicie krew?
  • awatar △Fearless△: Masz rację, łzy oczyszczają i szczęście mają ci co płaczą bez oporu, ja niestety do takich osób nie należę ;( "Łzy są kroplami krwi duszy"
  • awatar J∆ῳ◊Я∑к: Tak,krew uspokaja ..Bynajmniej mnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
O jeku jej! Jak ja tu długo nie pisałam! No ale co z tego, nie będę się tłumaczyć, bo po co? c: Ostatnimi czasy brak mi sił, czasu i motywacji na cokolwiek bardziej produktywnego niż spędzanie całego dnia w łóżku. Sądzę, że nie będę jakoś wybitnie oryginalna jeśli powiem, ze nienawidzę jesieni. Jesieni i zimy, bo razem z zimnymi stopami i zakatarzonymi nosami przynoszą mi coś na kształt depresji odnawiając moje problemy z autoagresją Co zmieniła w moim życiu jesień? Z pewnością przepełniła mnie nienawiścią i odgrodziła dostęp do ludzi, ale szczerze mówiąc nawet o ten dostęp nie dbam, wiem, że wyróżniam się wśród znajomych zachowaniem i wyglądem, jeszcze o tym powiem, ale szczerze... wolę być niezgodna z przyjętą normą niż bezbarwna Nawet jeżeli kolory mojej osobowości nie odpowiadają innym. Nie lubię się rozpisywać w takich "nijakich" wpisach, więc.. żegnajcie, do następnego, jeśli znów znajdę jakieś pokłady wewnętrznej siły :"

  • awatar Folari: U mnie jesień to praktycznie to samo co u ciebie - jeden wielki leń!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Czy tylko ja mam takie problemy z pingerem? ;_; Z 4 postów, które ostatnio pisałam 3 się nie dodał, a jeden się "dodał" ale ni cholery nigdzie go nie widać.. Mam dość, dajcie znać jak znowu wszystko będzie działać.
  • awatar Diamentowa XD: Już jest dobrze.
  • awatar It's not the end ♥: Nie tylko Ty. Już wszystko jest okey.
  • awatar Fantástico Ola ✔: uwierz, że nie tylko ty masz problemy z pingerem.... http://healthy-beauty-lifestyle.blogspot.com/2015/09/co-zdrowego-na-sniadanie-2.html http://healthy-beauty-lifestyle.blogspot.com/2015/09/my-morning-must-have.html zapraszam na mojego bloga! a na nim dwa nowe wpisy! mam nadzieję, że wpadniesz ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Rozpisałam się tu wczoraj trochę,a tu proszę, wpis się nie dodał ;_; No, ale.. może to i lepiej? Poćwiczę panowanie nad nerwami o.O W każdym razie.. Mam nadzieję, że w tym roku szkolnym uda mi się "osiągnąć" wystawę na szkolnym korytarzu. Tak, dam radę, będę miała ta wystawę! Miałabym straszny zaciesz, gdyby plastyczka pozwoliła mi powiesić ( właściwie dlaczego nie miałaby ) mój niedawny rysunek Biersack'a którego 'ideologia i zły przekaz' na tyle raziły w oczy moja wychowawczynię, że nie zgodziła się powiesić go w klasie wraz z innymi.. Brak słów..

( zdjęcie sprawcy zamieszania )



A już w temacie rysunków to przedstawiam Wam tutaj takie małe cuś, nad czym obecnie pracuję :> Głownie kredki akwarelowe, ale pomocne również wiele innych rzeczy. A4. Jestem pewna, że ktoś pozna



I taki malutki koteł jakieś 10-15 min C:



Do jutra
Pozdrawia początkująca wegetarianka. :>
  • awatar My world ,My life ♥: Wspaniałe Rysunki :*
  • awatar Mian: Gratuluję wystawy, dlaczego by nie? :D Wspaniałe rysunki, nie mogę się napatrzeć :') Masz talent kobieto D: Aaa to jest Manson? Czy się mylę? <: Te usta, omatkoboska, coś wspaniałego :'D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Zrozum, ze za wszystkie Twoje wybory odpowiadasz w 100% Ty. Tylko Ty i wyłącznie Ty. Inni mogą chcieć Cię kształtować. Rodzina, przełożeni, znajomi narzucają Ci swoje zasady, ale tylko od Ciebie zależy czy poddasz im się, czy zawalczysz o swoje.


 

 
Czy nie marzy Wam się czasem pokazanie tak głęboko skrywanego przez niektórych własnego "ja"? Pokażcie je, proszę! Bo być człowiekiem, a być sobą to wbrew pozorom dwie odmienne rzeczy.
Czasem, gdy chcę z pewnej odległości spojrzeć na swoje życie sama już nie wiem co oglądam. Czasem patrzę na smutną nastolatkę ogarniętą depresją, innym razem na śmiejącą się do rozpuku dziewczynę lub powściągliwą i nieufną szmacianą lalkę. Czy widzę skrywającą się bulimiczkę, czy osobę totalnie nieprzejmującą się swoją wagą, mroczną królową idącą ulicami miasta z podniesioną wysoko głową i słuchawkami w uszach, czy niby-emo-niby-nic z pokreskowanym ciałem, wciąż nie wiem, czy to na co patrzę zaraz nie zniknie.

A przy okazji: wybrałam sobie już prezenty na urodziny c:

Zestaw kredek Polycolor Portrait Jako, że tworzę głównie portrety, na pewno mi się przydadzą i będę dużym ułatwieniem. ( nawet nie wiecie, jak ciężko je znaleźć o.O )
http://allegro.pl/kredki-polycolor-24-kolory-koh-i-noor-3824-portret-i5504988568.html

Oraz pieszczochę 2-rzędową :3 Nawet jeśli moim rodzicom niezbyt się to podoba to wywalczę ją, nie poddam się
http://rockmetalshop.pl/product-pol-20286-pieszczocha-2-rzedowa-z-cwiekami-SPIKE-.html

I na koniec, piosenka, od której się ostatnio niemal że uzależniłam.


Nie, nie wyznaję szatana, nie zjadam kotów, ani nie obrysowuję pokoju pentagramami ( tak przy okazji, do wszystkich niewiedzących poczytajcie, chociażby na wikipedii, co on tak naprawdę oznacza ) a mimo to postać Mansona w jakiś dziwny sposób mnie fascynuje c: Tak jak i jego muzyka, która dla wielu osób jest jedynie nie do zniesienia.
  • awatar Mian: P.S. Mój stały tekst 'słucham metalu, nie jadam kotów. A nawet chodzę do Katola' A co do pentagramów, nie wiem co ludzie widzą w nich złego?! Jedyne co może być w tym 'złego' to to, że według wiary nie powinniśmy korzystać z takich przedmiotów. Ale ludzie! (po co mają googlować): Pentagram CHRONI przed opętaniem! Jednak złe jest to, że w religii katolickiej nie wierzy się w takie rzeczy jak moc amuletów, czy talizmanów, ponieważ modli się do Boga. Hymm, ciekawy pomysł na notkę mi podsunęłaś :D Dotyczącej wiary, religii oraz muzyki metalowej. Z jednym i drugim jestem związana.
  • awatar Mian: A co to znaczy 'byś normalnym'? :v Znam to uczucie, całe gimnazjum i część podstawówki tłamsiłam w sobie to swoje "ja", ale odbiło mi się to na zdrowiu psychicznym. Ostatnio pękłam, ale czy czuję się lżej? Może odrobinę, ale odnoszę wrażenie, że ludzi myślą teraz, że przeszłam w ciągu roku metamorfozę(ale od zawsze gościł u mnie jakiś akcencik), a ja od zawsze taka byłam, tylko brakowało mi odwagi. Apeluję do wszystkich, którzy boją się być sobą "Wyrażajcie siebie!" Nie za rok, nie jak zmienisz szkołę... nie, nie, nie. Teraz i już. Zawsze się znajdzie ktoś, kto będzie miał z tym jakiś problem. No, ale cóż. Nie każdy musi mieć dobry gust :D W sumie ja nie wiem kim jaj jestem, jaki jest mój 'styl' jestem zlepkiem wszystkiego. Nie obrażę się jak ktoś nazwie mnie infantylnym dzieciakiem, gimbem albo kindermetalem. Proszę bardzo, jestem teraz sobą. Co oznacza, że nie robię teraz NIC wbrew temu co czuję. A nazywajcie mnie jak chcecie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


No cóż, stało się tak, że jednym decydującym głosem zostałam przewodniczącą klasy II a :> Dlaczego to mówię? Bo wszystko inne o czym chcę powiedzieć w mniejszym czy większym stopniu wynika właśnie z tego. Ale od początku... W naszej szkole trójka klasowa z każdej drugiej klasy na koniec roku idzie na bal trzecioklasistów, na którym, przyznam, dość mocno mi zależy. O miejsce przewodniczącej "walczyłam" z przyjaciółką, a opcje były dwie: gdyby ona wygrała, ja zostałabym skarbnikiem i razem szłybyśmy na bal, ale jeśli ja dostałabym więcej głosów to ona wypada z trójki i nie idzie na bal. Naprawdę mi tego szkoda, ale już ustaliłyśmy, że z balu idę prosto do niej i zostaję na noc ( trzeba będzie odreagować ). Odreagować coś co planuję na ten wieczór. Jako, że po tym wydarzeniu prawdopodobnie nigdy więcej nie zobaczę pewnej osoby, która znaczy dla mnie o wiele za dużo niż powinna, postanowiłam, że... powiem jej to. Podejdę, poproszę do tańca, jak jakaś idiotka walnę prosto z mostu i po prostu wyjdę (pójdę i nie wrócę) ze szkoły, pójdę do przyjaciółki i postaram się po protu przetrwać. Zrobię to. Tak, ja wiem, że muszę i wiem też, że dam radę, pierdzielić wszystkich gapiów, ich tez nigdy więcej nie zobaczę, nie odpuszczę sobie, trzymajcie za mnie kciuki.
Jeju, planuję coś, co wydarzy się za 10 miesięcy, powinnam się leczyć...






A tutaj, spójrzcie, sukienka, którą cholernie chciałabym mieć na balu ( muszę sobie jakąś kupić ). Moja matka twierdzi, że jest zbyt "wyzywająca", ale ona obawia się reakcji nauczycieli nawet, gdy chodzę do szkoły w obroży, choć ani razu nie zwrócili jeszcze uwagi ani na to, ani na końcówki moich włosów w kolorze zgniłej zieleni, wiec się nie poddam. Niech w końcu zrozumie, że jej córka jest inna od reszty i naprawdę nie przejmuje się ich opiniami. Powiedzcie, co o niej myślicie? --->

http://www.emp-shop.pl/art_218391/

i do tego obowiązkowo:

http://www.glovestar.pl/p3181,kolczyki-krzyze-czarne-srednie.html
  • awatar Mian: Gratuluję, ja w trzeciej miałam być gospodarzem, ale wychowawczyni stwierdziła, że z poprzednim gospodarzem lepiej się dogadywała... i zapoczątkowała wojnę D: Powodzenia, też często planuję w przyszłość i wyobrażam sobie rzeczy, które najprawdopodobniej nigdy nie będę miały miejsca :') Sukienka śliczna :) Ja na zabawę, nawiasem mówiąc w Katoliku, chyba ubiorę taką http://restyle.pl/product-pol-1306-Q-202-PUNK-RAVE-Sukienka-asymetryczna-dlugie-boki-czaszki.html Upatrzyłam ją już rok temu :D
  • awatar Tęczowe marzenia ♥: Gratuluje bycia przewodniczącym :* zarządzaj dobrze! :D Hah ja też powinnam sie leczyć bo zaplanowałam sobie wszystkie wydarzenia które maką sie wydarzyc w I gimnazjum :/ masakra O.o xD Zaraz zajrze.... Moim zdaniem jest fajna ;l)
  • awatar Diamentowa XD: Nie panikuj :) Gratuluję zostania przewodniczącą. Ja uważam, że się do tego nie nadaję. Heh, też muszę się leczyć. Planuję sobie wakacje, ciągle myślę o egzaminie... Chora jestem. Muszę do psychiatryka! Nie, nie chcę! Tam będzie nawiedzony murzyn i mnie zje w całości! Nie chcę do szpitala xD!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Jak się trzymam? Lepiej nie pytaj, nie chcesz tego wiedzieć, JA nie chcę byś to wiedział, nie chcę byś czuł się winny, byś znów nieskutecznie próbował mi pomóc. Nie chcę, mieszać cię w swoje życie, ze świadomością, że niedługo znów pozwolę ci odejść...



I codziennie, spoglądając na świat przez przymknięte oczy, dostrzegam jego wady. Piszę wciąż nic niewarte słowa, ze smutkiem odkrywam coraz większe braki. W świecie, w ludziach, w samej sobie. Oj tak, jest tego trochę. Dla wielu indywidualność w dzisiejszej rzeczywistości nie ma racji bytu, to przykre, patrzeć jak społeczeństwo obumiera na powszechną znieczulicę. Tak, mogę być wesoła, mogę iść przez miasto z wysoko podniesioną głową i wyprostowanymi plecami, zawsze tak robię. Czuję się pewnie widząc jednakowość otaczających mnie osób, ale to nie zmieni... nie zmieni tego, że mam 'problemy' z sama sobą. Tylko... kto ich tak naprawdę nie ma?

https://www.facebook.com/katarzyna.xd.56/videos/875837082500679/

^^^ Naprawdę polecam obejrzeć ^^^

" Nie chcę już o tym mówić, coraz bardziej pęka moje serce. Może to nie ten czas, nie to miejsce. Czarne róże i chyba nowa trumna. Przepraszam wszystkich którzy są do dzisiaj. Odezwę się, gdy poukładam wszystko w myślach. Gdy moje... W sumie, to bez sensu... ale chciałabym by nabrało. Moje życie. Proszę, nie dzwońcie, nie piszcie, bo nie chcę się już tłumaczyć. Gdy jednak bym nie dała rady złóżcie na moim grobie kwiaty, ale nie płaczcie, przecież macie mnie za nic. Nienawidzicie mnie, szybko byście zapomnieli mój kolor oczu, włosów, mój głos i moje niewyraźne oczy. Zapłakane oczy. Zapomnielibyście mnie zanim zegar wybiłby północ."


Podpisano - Nikt Ważny
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
No i znów nie wiem od czego zacząć.
Wracam ( chyba ) po prawie 20 dniach blogowej nieobecności c: Jakoś... nie miałam na to sił, chęci, motywacji, długo by tłumaczyć, ale po co? :> Mój poziom motywacji do wszystkiego ostatnio drastycznie spadł, a początek roku szkolnego jeszcze to pogłębił. A właśnie, jak dajecie sobie radę z pierwszymi dniami corocznego więzienia? c: Więzienia umysłów, więzienia słów, więzienia wyznań i przekonań.


Nie mamy wyboru, wszystkie dziewczęta i chłopcy
robiąc cały ten hałas, bo oni znaleźli nowe zabawki
Och nie możemy salutować taa, nie możemy znaleźć sobie sztandaru
Jeśli to nie przystosowanie, to to jest opór

Precz ze szkołą na lato
Precz ze szkołą na zawsze
Ze szkoły zostaną kawałki

Nigdy więcej ołówków
Nigdy więcej książek
Nigdy więcej krzywych spojrzeń nauczycieli

Więc nie mamy klasy
I nie mamy dyrektorów
I nie mamy prymusów
Nie możemy nawet myśleć o poezji

Czy będąc 5-ową uczennicą można nienawidzić szkoły? :3 Jak najbardziej, nic nie stoi na przeszkodzi, jestem tego żywym dowodem. Nienawidzę sztywnych reguł, nienawidzę zapatrzonych w siebie znajomych, nienawidzę zmuszania nas do wiary, nienawidzę uważających się za bóstwa nauczycieli.

Szkoła jest jak wielka pralka, wrzucisz tam wszystko, nawet jeśli do siebie nie pasuje, bo chcesz, by było szybciej, łatwiej. Tyle, że tutaj nie próbują wyprać nas z plam, o nie, spierają z nas naszą osobowość, uważając ją za niepotrzebną nieczystość.



  • awatar Folari: Jak mi jest w szkole? Nieco ciężko, bo nie odpoczęłam kompletnie w te wakacje i pełnych baterii brak. :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Czemu znowu to sobie robię ? Dzisiejszy dzień minął mi na surówce, lodzie i nektarynce, razem jakieś 300 kalorii... I tak od trzech dni, a wiem, że będzie tak i dalej :' ) Wiem, że potrafię się nawpierniczać aż jedzenie podchodzi mi do gardła, wstydzę się tego, nie chcę tego. Kiedy zaczynam jeść, już po prostu jem, nie kontroluje się, a nie chcę tego. Nie chcę objadać się słodyczami, codzienne hot-dogi i desery lodowe, które jadłam na wakacjach, teraz mnie obrzydzają, nie tknęłabym tak niezdrowej przekąski :' ) Dogodnym warunkiem jest dla mnie to, że całe dni przesiaduję w domu bez rodziców, dziś oddałam swój obiad psu i zjadłam tylko surówkę. Cały dni piję wodę z cytryną, żeby jakoś zagłuszyć ten głód. Nie potrafię sobie inaczej z nim radzić. Ja niechcę się tak wyniszczać... :' )
  • awatar Mian: Chciałabym Ci jeszcze podziękować za komentarze i pokrzepiające słowa. Zajebiście jest czuć, że nie jest się samemu i ktoś również przechodzi to samo. Mi nastój zmienia się z godziny na godzinę. Dziękuję również za propozycję, ale nie wiem czy chcę Ci się odbierać mnóstwo dłuugaśniych wiadomości prywatnych, bywam trochę męcząca oraz przejmuję się czasami pierdołami, ale rozpisywać się np. o jakiś głupotach :) Nie chcę Ci dokładać moich problemów :)
  • awatar Mian: Jak ja to dobrze znam, aż za dobrze. Dziennie żyję tylko na wodzie, herbatach, ew. śniadaniu (nigdy nie czuję głodu). Patrząc na czekoladę stwierdzam, że w życiu bym takiego świństwa do ust nie włożyła, jak to można w ogóle jeść! Obrzydlistwo. A dwa dni tamu wpierdzielałam całą tabliczkę pieprzonej milki oreo, albo kubełek lodów... ale w trakcie 'redukcji' czuję do tych produktów niewyjaśnione obrzydzenie. Później przechodzi i znów się obżeram :D Aktualnie postawiłam na zdrowe, zrównoważone jedzenie. Zauważyłam jednak, że jak zaczynam (bo u mnie to fazami), to wpadam w skrajność i liczę skrupulatnie każdą kalorię i zmniejszam ich ilość co dzień. Potem przychodzi słabość, jestem na siebie zła i nie jem nic. Nie wiem jak poskutkuje ta "dieta", którą sobie wprowadziłam od niedawna, jak efekty będą zadowalające, to może będę mogła coś poradzić :)
  • awatar RainbowxD: Woda z cytryną jest najlepsza na takie upały ;).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witajcie, witajcie, witajcie! Na początek należą Wam się ode mnie wielkie przeprosiny za to, że przez tyle czasu mnie tu nie było. A właściwie to byłam... Codziennie, ale jakoś nie miałam sił ani motywacji, żeby chociaż na chwilę włączyć myślenie i coś napisać. No cóż, od jutra już porządnie wezmę się za planowanie i dodawanie wpisów, a na dzisiaj jako szybką notkę chciałabym podzielić się z Wami moją nową pracą.
Wip, kredki akwarelowe na mokro na płótnie 30x40 jak na razie nieco ponad 4 h Dodam, że to dopiero moja druga praca taką techniką, co myślicie? Telefon wyostrza kontury wszystkich plam
  • awatar 3 metros sobre el cielo: śliczne pokaż jak skończysz zazdroszczę wszystkim którzy mają taki talent :)
  • awatar Mian: Wspaniałe, jeny te włosy! Wyrazy szacunku. Też bawiłam się w akwarele, ale u Ciebie to wygląda o wiele, wiele ciekawej :)
  • awatar suszi94: Wow, czekam niecierpliwie na efekt końcowy :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Wybaczcie. Naprawdę chciałabym tu coś dodać, ale upał wysysa ze mnie wszystkie siły... Od kilku dni nawet racjonalnie nie myślę. Snuję się wku*wiona z kąta w kąt i narzekam na wszystko. Bardzo chciałabym to zmienić, ale nie umiem, więc lepiej poczekam aż skończy tak grzać.
 

 
Wypadałoby coś napisać, bo tylko świerszcze tu grają... Pisałam ostatnio z pociągu, ale telefon mi padał, internet się rozlaczyl i caly tekst diabli wzięli... Jakoś nie miałam czasu ani motywacji, żeby od nowa to pisać.
W poniedziałek wracam juz do domu, więc tam opowiem Wam o kilku rzeczach, m. in. O czymś, o czym chciałam napisać juz tydzień temu, ale jak zwykle - nie miałam kiedy, czyli o książce opisującej historię Cobain'a i kilku przemyśleniach z nią związanych.
Wybaczcie, muszę już kończyć, miłego dnia!


  • awatar Diamentowa XD: @Mian: Też uwielbiam czytać biografie muzyków <3
  • awatar Mian: Znam uczucie, gdy wszytki notki szlak trafi </3 Czekam, na wpis. Uwielbiam czytać biografie muzyków, jestem ciekawa twojej opinii :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No i skończone Juz w niedziele, ale nie miałam czasu nic.dodać. Mam nadzieję, że nie skompromituję się zbytnio dając zdjęcie wzorcowe. Nadal boję się odważnie cieniować skórę... Prawdopodobnie jeszcze to tu poprawię. W niektórych miejscach rysunek może być, nieco 'rozmazany', a.to dlatego, że pomagałam sobie ołówkiem 8b, od którego odbija się światło.
Tak, wiem, nie umiem ładnie pisać...


Dodam jeszcze, że od ostatniego etapu ( gdzieś tam jest niżej) dokończyłam to w nieco ponad 1 h, z konieczności, więc dla samej mnie jest to wielkie Wow! Udało mi się! Zrobiłam to!


  • awatar My world ,My life ♥: Śliczne =) <3
  • awatar PositivamenteNegro: <3 Powiem jedno: Zajebiście! ;*
  • awatar Mian: Jestem pod wielkim wrażeniem, zostań moim guru *-* Mi poszły wszystkie rozpoczęte rysunki w digitalu (a były 3, w tym jeden mój 'mini projekt' z wyobraźni :( ) Brak słów aby to opisać, mistrzostwo i tyle :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Porównując siebie sprzed roku, czyli wesołą dziewczynkę tak przeciętną jak wszyscy jej znajomi z dzisiejszą małomówną osóbką z zielonymi włosami i obrożą na szyi po części żałuję, że 'porzuciłam' tamto proste życie. No ale cóż, może po prostu... dorosłam? Może nie dało się tego uniknąć, może właśnie to było mi pisane. Wewnętrzne gardzenie wszelkimi schematami, chęć chęć odcięcia się od popowo-rapowych fal przelewających się korytarzami szkoły, uwielbienie czerni. Szkoda tylko, że nie jestem na tyle odważna, by zmienić się całkowicie, otaczający mnie ludzie, nauczyciele, znajomi wciąż narzucają mi swoje zasady licząc na to, że będę ich przestrzegać, a ja, jak głupia zazwyczaj im ustępuję dla świętego spokoju...






Mój zielony koniec warkocza

  • awatar PositivamenteNegro: Zdecydowanie gdy wkraczasz w okres "gimnazjalny" zmienisz się (ja już zaczynałam widzieć jaki jest świat na prawdę w szóstej klasie) ale i tak jakaś część dawnej ciebie w tobie pozostaje
  • awatar Diamentowa XD: Ja idę do szóstej i mam podobnie. Może powracam do początku klasy 4 bo pokochałam Justina Biebera i Arianę Grande? Nie wiem. Ale i tak jestem na uboczu.
  • awatar вα∂ gιяℓ: Świetny wpis *.* Fajny i ciekawy blog :) Zapraszam do siebie, na konkurs :) Zachęcam do wzięcia udziału ! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Coraz bliżej końca c; I bardzo dobrze, bo na jutro musi być gotowe. Pewnie zarwę trochę nockę, żeby to skończyć, ale mówi się trudno, muszę to muszę. Odeśpię kiedy indziej. Co myślicie?

  • awatar Mian: @Prawo kruche łamię buchem: Haha, to nieźle :D Kurde, sama przyznaj, że cholernie podobny? Dobra, ale te kości policzkowe i czarne włosy mnie zmyliły. No i podświadomość również zadziałała <: Jak się przyglądam uważniej no to jednak nie może być, przecież kolor oczu się nie zgadza! Gapa ze mnie >.< Przepraszam ^^
  • awatar Prawo kruche łamię buchem: @Mian: Ekhm, dzięki, ale to nie Andy xD
  • awatar Mian: Jest wyjekurwabiście! Boziu, nie mogę się napatrzeć na tę kurtkę! Aż chcę się dotknąć *-* Cienie twarzy również mistrzowskie. Wspaniale oddałaś podobieństwo, nawet ja poznałam, że to Andy :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
"I to uczucie, kiedy w *uj i trochę chce ci się spać, ale ani na chwilę nie chcesz się rozstać z odtwarzaczem w telefonie" Zna kros poza mną?

P.S. Dłużej popiszę jutro, już nawet się przygotowuję ( tak, czasem przygotowuję jakieś tematy, zdjęcia, materiały; ostatnio tworzyłam jeden wpis ok. 40 min, to nie jest takie hop siup jakby się wydawało c; )

PP.S. Oto na co trafiłam w grafice Google pod hasłem 'black veil brides cytaty' :"3

  • awatar Mian: Dokładnie znam to uczucie doskonale. 'No jeszcze jedna, albo dwie, ewentualnie siedem. Co już po drugiej? Przecież po szóstej muszę wstać!" Tak, dlatego jak tak 'wiszę' z tagiem, o każdym utworze chciałbym coś napisać, a ja mam zwyczaj dużo pisać, a czasu coraz mniej, a nie więcej. Gdzie tu jeszcze inne wpisy, które mam zaplanowane :D Przyjemnie tak zobaczyć coś swojego w sieci :3
  • awatar baby.little.girl: Pomóż dziewczynce z problemami zdrwotnymi oglądając krótki filmik To nic nie kosztuje Pozdrawiamy https://www.youtube.com/watch?v=lo1sB3OSk5E&feature=youtu.be
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ta-daam! Akcja brązowo-niebieskie włosy zakończona pomyślnie. Właściwie to niebieski toner dziwnie się przyjął na moich włosach rozjaśnianych pasemkami i końcówki mojego buszu mają teraz kolory od jasno-niebieskiego przez jakiś turkusowy i ciemną, morską zieleń aż do odcieni jasnej zieleni oczywiście z resztkami brązu, gdzieniegdzie jaśniejszego! Nawet trochę blondu znalazłam xD Tak, tak wydaje się to dziwne, ale mi się efekt jak najbardziej podoba. Nie taki miał być, ale według mnie teraz jest o wiele ciekawszy niż jeden błękit. Taki kontrolowany chaos. Zdjęcia właściwie ani trochę tego nie oddają, bo przedstawiają całość jako jeden kolor, ale uwierzcie mi, jest o wiele inaczej.





A tu takie 'w trakcie' jeszcze wilgotne włoski



Jakie wrażenia?
  • awatar PositivamenteNegro: Świetne ;)
  • awatar Mian: Świetnie mi się podoba, fajnie że właśnie są różne odcienie :) Też pokombinowałam na swoich, wyszło inaczej niż się spodziewałam i nawet to dobrze :D Ciekawa jestem jak długo będzie utrzymywał się efekt <:
  • awatar Gdzie jesteś ? Tęsknie .: piękny kolor
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
No w końcu czas na coś dłuższego
Przyjechałam na miejsce wczoraj kolo 12 i powiem Wam, że nawet nie miałam za bardzo kiedy odpocząć. Najpierw obiad a potem zaraz na działkę. Miałyśmy posiedzieć trochę i wrócić, ale na działce złapała nas wielka burza, więc przesiedziałyśmy 2 godziny u sąsiadów w domku. Nie chcę przesadzać, ale chwilami tak wiało i lało, że nie było prawie świata widać. I jeszcze wokół te wszystkie drzewa. Brrr... Nie było to zbyt fajne... No ale... Byli minęło, nie ma co rozpamietywać
Dziś miałam na szczęście wolne więc po wstanie tylko poszłam polazic po mieście i wróciłam, ale od jutra zaczynają się te przeklęte pół-kolonie. ( muszę wstać o 7:30! W wakacje!!) Dobrze, że to tylko do piątku, a w piątek jedziemy z ciocia na weekend do Grudziądza ;3 tam też się połazi. Wybaczcie, ale muszę już kończyć, bo nie dam rady wstać jutro.

A i oczywiście pokaże Wam jeszcze moje dzisiejsze.zakupy.

Sandałki z CCC



Bluzka z jakiegoś sklepu po drodze


No i moje małe kaprysy

Pastele suche


I mini-płótna po ok. 6 cm


Dobranoc! Cóż, piosenka nijak nie pasuje do tego, że muszę zaraz iść spać, ale nie mogę ostatnio przestać jej słuchać.
  • awatar PositivamenteNegro: Świetna koszulka ;). Świetnie że kupujesz takie plastyczne rzeczy bo na prawdę masz talent
  • awatar Gdzie jesteś ? Tęsknie .: Też mam te płótna , mega
  • awatar Mian: Dobrze, że aktywnie Ci czas leci :D Ta koszulka jest świetna *-* I ciekawe te płótna :) Oh, Grudziądz jak znajomo :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Uff.. Cały dzień dzisiaj coś robię. Porównując to do mojego wcześniejszego trybu życia dziwię się jakim cudem jeszcze nie padłam... Od jutra mam pomagać przy pół-koloniach. ( Uh! Jak ja nie cierpię dzieci...) a teraz idę z ciocia na działkę. Wieczorem postaram się dodać dłuższy wpis i pochwalić się moimi dzisiejszymi 'zdobyczami' Teraz mniej więcej tak to będzie wyglądało, ale już niedługo wszystko wróci do normalności.
Do wieczora!

P.S. Zobaczcie na co wczoraj trafiłam. Czyżby dobry znak? E tam, nie wierzę w takie przesądy... XO
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›